Świadectwo życia pełnego wiary.
Służba pokojów uzdrowień
Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam i na wieki (Hebr. 13:8)
John Graham Lake urodził się w 1870 r. w Kanadzie (Ontario). Nawrócił się w wieku 16 lat w trakcie spotkania organizowanego przez Armię Zbawienia. Wiele lat później powiedział: Nigdy nie tknąłem whiskey ani nikotyny, nie dokonałem żadnego niegodziwego czynu w sensie moralnym, ale musiałem stoczyć walkę z mym dumnym sercem, które zmagało się ze mną, jak tonący człowiek, zanim mogłem powiedzieć – Panie, zbaw mnie.
Już w wieku 21 lat usługiwał jako kaznodzieja w kościele metodystycznym. Odmówił, gdy zaproponowano mu stanowisko pastora, decydując się na działalność w biznesie. Lake nienawidził chorób. Był jednym z szesnaściorga rodzeństwa. Sam był świadkiem śmierci ośmiorga z nich. Jak wspominał po latach: Gdy myślę o latach dzieciństwa i dorastania, staje mi przed oczami obraz przypominający swą wymową niekończący się koszmar – choroby, lekarze, pielęgniarki, szpitale, pogrzeby, cmentarze i grobowce. Brat Lake’a był wówczas kaleką od 22 lat, jego 34-letnia siostra umierała właśnie na raka piersi, druga z sióstr miała krwotoki, a jego żona (Jennie) była przywiązana do łóżka z powodu gruźlicy i dolegliwości serca. Zaś on sam miał coraz większe problemy z chodzeniem. Jak wspominał: Moje nogi zmieniły kształt z powodu reumatyzmu. Wtedy właśnie podjął decyzję. Postanowił odwiedzić Dom Bożych Uzdrowień w Chicago, który prowadził największy z „ewangelistów uzdrowienia” końca XIX wieku – John Alexander Dowie.
Jakiś starszy, siwy mężczyzna, położył na mnie ręce i moc Boża przeszyła całą mą istotę, a moje nogi całkowicie się wyprostowały. Była to największa lekcja jego życia. Następną rzeczą, którą uczynił było zaniesienie będącego w beznadziejnym stanie brata w to samo miejsce. Po modlitwie połączonej z nałożeniem rąk wstał zupełnie zdrowy. W ciągu kolejnych dni uzdrowione zostały dwie jego siostry. Był to okres, w którym Lake przeżył objawienie potężnej mocy, jakiej może doświadczyć każdy wierzący. Postanowił dłużej nie zwlekać i sam położył ręce na swoją niemal umierającą już żonę. Po krótkiej modlitwie moc Boża przeszyła jej ciało i została całkowicie uzdrowiona.
Jego serce coraz bardziej wypełniała chęć służenia Bogu w Afryce. W końcu postanowił wziąć trzymiesięczny urlop. Poświęcił się służbie w Panu i do pracy z urlopu już nie wrócił. W kwietniu 1908 roku przemierzył znaczną część USA, zwiastując ewangelię i modląc się o chorych. Wiele lat później jego krewny Wilford Reidt opisał jego chrzest Duchem Świętym: Przez dziewięć miesięcy Lake szukał chrztu w Duchu Świętym. Pościł, modlił się i płakał. Pewnego dnia modlił się wraz z innym kaznodzieją o uzdrowienie pewnej chorej kobiety. Nagle poczuł coś, co przypominało prysznic. Zjawisko to było podobne do gorącego tropikalnego deszczu. To wypełniło całe jego wnętrze. Cudowny pokój ogarnął jego serce i Pan przemówił do niego: „Słyszałem twoje modlitwy, widziałem twoje łzy. Zostałeś właśnie ochrzczony Duchem Świętym”.
Wielkim poświęceniem było pozostawienie majątku, który gwarantował mu życie w dostatku. Gdy opuszczał Stany Zjednoczone w 1908 r. nie miał nawet dolara, postanowił przeznaczyć w całości spory majątek na cele charytatywne. Do Afryki wyjechał z żoną i siedmiorgiem dzieci. W 1909 roku Lake’a i grupę angielskich chrześcijan zaproszono do Lourdes, gdzie Kościół Katolicki zorganizował coś w rodzaju centrum uzdrowień, stosując tam wszystkie znane metody uzdrawiania – z hipnozą włącznie. Zatrudniono tam 200 badających te metody naukowców. Lake poprosił, aby przyprowadzono pięciu nieuleczalnie chorych pacjentów i oddał ich do dyspozycji specjalistom od hipnozy. Żaden nic nie wskórał. Wtedy Lake pomodlił się kolejno o każdego. Na oczach całego audytorium trzech zostało uzdrowionych na miejscu, jeden wyzdrowiał po kilku dniach, a ostatni zmarł.
John G. Lake był człowiekiem modlitwy, polegał jedynie na Bogu. Przez pięć lat swego pobytu w Afryce wielokrotnie pozostawał bez środków do życia. Pewnego dnia, wracając do domu spotkał jedno ze swoich siedmiorga dzieci. Powiedziało mu, że zjedli resztkę zapasów i nie mają nic na jutrzejsze śniadanie. Lake stwierdził: „pomódlmy się”. Nazajutrz, dokładnie w porze śniadaniowej, pod dom Lake’ów zajechał powóz załadowany żywnością przekazaną im w darze. Jak później wspominał: W życiu nie poprosiłem nikogo nawet o centa. Przez lata, codziennie, o każdej porze dnia i nocy byłem gotowy usługiwać modlitwą i Słowem. Bóg zaspokoił każdą moją potrzebę. Wierzę, że jest On w stanie odpowiedzieć na każdy problem każdego człowieka, jeśli tylko – tak jak ja – będzie polegać tylko na Nim i iść naprzód.
Owocem jego służby w Afryce było 1250 kaznodziejów, 625 kościołów i nawrócenie 100.000 osób oraz niezliczona ilość uzdrowień. W Afryce stracił swą ukochaną żonę. Od samego początku pobytu w Afryce usługa Lake’a była niewiarygodnie namaszczona przez Ducha Świętego. Chwilami stawało się to nawet kłopotliwe, ponieważ bardzo lubił witać ludzi u drzwi przed spotkaniami. Namaszczenie było tak silne, że wielu z nich przewracało się przy samym wejściu, gdy podawał im rękę. Po pięciu niezwykle owocnych latach spędzonych w RPA Lake powrócił do Stanów Zjednoczonych, aby otworzyć słynne „Healing Rooms” (Pokoje Uzdrowień) w Spokane. Poznał też swoją drugą żonę Florence, z którą miał pięcioro dzieci. Spokane stało się miejscem podróży setek tysięcy Amerykanów. Zanotowano 100.000 udokumentowanych uzdrowień w ciągu pierwszych pięciu lat. Dr Ruthlidge nazwał Spokane najzdrowszym miastem w całych Stanach Zjednoczonych. Kontynuował swą służbę aż do swej śmierci w 1935 roku. Umarł w wieku 65 lat. W roku 1924 był najsłynniejszym amerykańskim ewangelistą ozdrowieńczym. Do tego czasu założył 40 kościołów w USA i Kanadzie. Żartobliwie mówiono o nim ,,doktor Lake”.
Wizja „Pokojów Uzdrowień” jest kontynuowana do dziś. Można je znaleźć w krajach Ameryki Północnej i krajach Europy. Ludzie doświadczają w nich uzdrawiającej ręki Boga, Jego mocy i cudownego ratunku.
Więcej informacji na stronie: www.healingrooms.com


