Studiowanie życia króla Dawida to spotykanie z tym, którego od najmłodszych lat Bóg nazywa „człowiekiem według Bożego serca” (1 Sam 13:14). Co było w nim tak niezwykłego, że w swoim pokoleniu był kimś wyróżniającym się? Dlaczego studiowanie jego życia jest tak istotne, szczególnie dla nas – żyjących w czasach ostatecznych? Otrzymane objawienie sprawiło, że jego serce nieustannie poszukiwało Boga. Rozumiejąc, do czego Bóg go przeznaczył, był w stanie trwać przy Nim w każdej sytuacji – w chwilach, gdy czuł się przegrany, i wtedy, gdy przezwyciężał problemy w swoim życiu. Dawid jest obrazem kościoła w czasach ostatecznych. Waleczną, zakochaną bez pamięci oblubienicą, uwielbiającą Boga bez względu na okoliczności. Obrazem ludzi, którzy mają takie same serce jak Bóg. Powinniśmy mieć podobne zrozumienie modlitwy i świętości oparte na objawieniu serca Boga, który cieszy się nami i akceptuje nas, nie zważając na nasze słabości czy niedojrzałość.
POZNAJ BOŻE UCZUCIA
Co to właściwie znaczy „być człowiekiem według Bożego serca”? Definicję można podzielić na dwie części. Gdy myślimy o charakterze Dawida, to pierwszą cechą, wyjątkowo widoczną w jego życiu, jest posłuszeństwo Bożym przykazaniom – jest to pierwsza część składowa mojej definicji. Pragnienie bycia posłusznym i oddanym Bogu było dla niego czymś naturalnym. Jednak istniało coś jeszcze, co sprawiało, że „był człowiekiem według Bożego serca”. Dawid poznał uczucia Boga. Pragnął poznać Boże myśli i uczucia, zrozumieć motywy, jakimi kierował się Bóg. Chciał dogłębnie pojąć to, co kryło Boże serce – Jego pasję i miłość do człowieka.
Aby wypełnić Boże przykazania, musimy zrozumieć, jakie uczucia żywi względem nas Bóg. Na całym świecie obserwujemy odradzanie się ducha przebudzenia, wzbudzenie ludzi, którzy pragną w swoim życiu radykalnej zmiany i większej obecności Boga. Jednak z czasem okazuje się, że gorliwość, którą jeszcze niedawno posiadali, zaczyna słabnąć. Wynika to z faktu, że przy trwaniu w posłuszeństwie, potrzebne jest jednocześnie zrozumienie i objawienie Bożego serca. Bez objawienia Bożych uczuć sama chęć bycia posłusznym nie wystarcza i powoduje, że potykając się na naszej drodze (z powodu ludzkich słabości), jesteśmy sfrustrowani i zawstydzeni.
RADOSNE SERCE BOGA
W jednym z psalmów Dawid ukazuje nam obraz Boga mówiąc: „Pełnia radości u Ciebie; rozkosze na wieki po Twojej prawicy” (Psalm 16:11). W swojej naturze Bóg jest radosny i szczęśliwy, dlatego też jest autorem i dawcą duchowej radości. I właśnie poprzez to wyjątkowe zrozumienie Bożego serca (zupełnie inne od tego, które na temat Boga pół wieku wcześniej miał Mojżesz) Dawid wprowadził pojmowanie Bożego królestwa na zupełnie inny poziom.
Objawienie, które miał Dawid, jest kluczowe do zrozumienia głębokiego życia modlitwy i ciągłego poszukiwania Boga. Dziś kościół rozpaczliwie ich potrzebuje. Zachodni kościół, znudzony duchowym życiem, zatracił zrozumienie Boga, które było udziałem Dawida. Nawet najbardziej szczerze wierzący uważają, że Bóg jest wściekły albo zasmucony z ich powodu. Prawdą jest, że Bóg jest pełen gniewu widząc bunt, brak odpowiedzialności i bierność, jednakże mimo tego raduje się z każdego szczerze wierzącego, nawet tego słabego i niedoskonałego w miłości.
Jest różnica pomiędzy buntem i niedojrzałością. Bóg gniewa się na zbuntowanych, ale jednocześnie jest łaskawy dla posłusznych i szczerych, choć słabych w wierze. Musimy zrozumieć, że On cieszy się i widzi naszą miłość jako prawdziwą, gdy – pomimo upadku – przychodzimy do Niego.
BÓG ROZKOSZY
Czy kiedykolwiek wyobrażałeś sobie miejsce w królewskiej komnacie, po prawicy Boga? Przebywając w tym miejscu Dawid mówi: „Rozkosze na wieki po Twojej prawicy”. Zachęcam cię więc do rozważenia 4 i 5 rozdziału Objawienia. Lubię nazywać je niebiańską symfonią lub pięknem królestwa Bożego. Im bliżej jesteś Jego tronu, tym bardziej możesz zakosztować szczęścia. Pomyśl o radosnych aniołach, dwudziestu czterech starcach i czterech żyjących stworzeniach, o atmosferze wokół Bożego tronu oraz o duchowym doświadczeniu radości. W obecnym życiu, gdy Duch Święty objawia nam nowe rzeczy na temat niezwykłości piękna Boga, zadziwia nas tym i wzbudza pragnienie uwielbienia Go. W ten sposób doświadczamy radości płynącej ze skierowanej do nas Jego dobrej nowiny. Spośród wszystkich stworzonych przez Boga intelektualnych, emocjonalnych i fizycznych przyjemności, duchowe są tymi, które dają nam najwięcej spełnienia. Uważam, że szczęśliwe, święte życie ma swoje źródło bardziej w doświadczaniu niezwykłej radości niż w drżeniu przed karą wyrażającym się w religijnej determinacji. Gdy doświadczamy niezwykłej radości dzięki bliskiej więzi z Bogiem, otrzymujemy siłę do zwyciężenia przyjemności grzechu i ochronę przed jego zgubnym wpływem na nasze życie.
OD POŚWIĘCENIA DO FASCYNACJI
Studiowanie charakteru Bożych emocji wydaje owoc w postaci życia przepełnionego fascynacją, przesiąkniętego pasją i miłością do Boga. Gdy poznasz Boże serce i zrozumiesz, jak Bóg cię postrzega, będziesz zmotywowany do zmiany stylu życia. Trwała zmiana postępowania jest możliwa dopiero w momencie, gdy człowiek zaczyna rozumieć, jak odbiera go Bóg.
Kościół porusza się w obrębie trzech celów misyjnych. Pierwszym jest ewangelizacja – wychodzenie do świata z poselstwem dobrej nowiny o zbawieniu w Jezusie. Jednak w miarę upływu czasu, jeśli wierzący nie zakorzenią się w miłości Jezusa i nie będą „pić ze strumieni rozkoszy” (Psalm 36:8), staną się znudzonymi chrześcijanami, którzy przestali rozwijać się w swoim życiu z Bogiem. Wyprowadzenie ich z miejsca stagnacji, do miejsca całkowitego oddania się Bogu to drugi cel misyjny. Jednak po roku lub dwóch latach życia w poświęceniu dla Boga, jeśli nie poruszą się w kierunku fascynacji Bogiem (trzeci cel), znowu powrócą do letniego życia. Zostaliśmy stworzeni, aby żyć fascynując się nowymi odkryciami Boga. Tylko w ten sposób, w ciągłej fascynacji Słowem, Duchem Świętym, doczekamy chwili, gdy Jezus Chrystus wypełni nasze serca i przygotuje nas do dalszej drogi.
ODCZUWAJĄC REALNOŚĆ
Mam świadomość tego, że powyższe koncepcje intelektualne muszą trafić z umysłu do serca, aby nastąpiła zmiana w naszych emocjach. Gdy ktoś stwierdzi, że Bóg się tobą cieszy, możesz odpowiedzieć: „Nie czuję tego”. Aby doświadczyć realności bycia kochanym przez Boga, Jego Słowo musi się stać w tobie żywe. Kiedy szkolę studentów i pracowników z IHOP i Forerunner School of Ministry, uczę ich, że odnowa umysłu jest dopiero pierwszym krokiem w procesie przemiany emocji. W modlitwie wyrażamy to, co wcześniej przyjął nasz umysł, zamieniając intelektualne zrozumienie na język naszego serca. Wypowiadamy do siebie nawzajem te słowa. Śpiewamy je dla Boga. W ten sposób widzimy jak nasze serce zaczyna czule odpowiadać. Odczuwamy, że jesteśmy kochani i że jesteśmy oblubieńcami Boga. Odczuwamy radość nawet w naszych słabościach i modlitwa staje się dla nas przyjemnością. Wzrasta w nas zdolność do odczuwania niezwykłej duchowej rozkoszy, poznajemy objawienie, które posiadał Dawid – stajemy się ludźmi według Bożego serca.
Mike Bickle


